Przyszedł długo wyczekiwany piątek, czyli początek laby. Jak co jakiś czas umówiliśmy się ze znajomymi na spotkanie w naszym ulubionym pubie, na godzinę dziewiętnastą. Było nas w sumie pięciu. Maciek, Krzysiek, Romek i ja. Niestety Mikołaj i Bartek nie mogli przyjść, gdyż byli już wcześniej umówieni ze swoimi sympatiami. Tak sobie piwkowaliśmy i gadaliśmy o tym, jak komu minął dzionek. Patrzymy, a tu przychodzi Adam, nasz stary znajomy, jeszcze z czasów liceum. Adam zaraz po maturze przeprowadził się do Gdańska, toteż kontakt z nim trochę się urwał. Od razu przywołaliśmy go do nas. Okazało się, że pracuje w firmie sprzedającej rolety Gdańsk. Całkiem dobrze płatna praca. Dali mu też samochód firmowy z reklamą żaluzje Gdańsk. Od dwóch lat jest szczęśliwie zakochany i wraz ze swoją miłością wynajmują mieszkanko w centrum. Każdy z nas po kolei opowiadał o swoim życiu i było bardzo śmiesznie. Poszliśmy nawet potańczyć na kilka utworów. Koło północy Staszek i Romek poszli do domu. Dwie godziny później stwierdziliśmy, że mamy już dosyć i opuściliśmy lokal.