Do priorytetowych, a moim zdaniem jedynych atrakcji turystycznych współczesnego Egiptu należą piramidy znajdujące się w Dolinie Królów. Te monumentalne grobowce do dnia dzisiejszego są zagadką, zaskakują i dziwą architektów i zwykłych ludzi swoim wyglądem oraz wielkimi gabarytami.
Oprócz wyglądu zaskakuje też metoda w jaki były budowane, a głównie to jak była zorganizowana spedycja wielkich bloków skał, z których składa się każda z piramid.
W przypadku piramidy Cheopsa jeden blok kamienny waży mniej więcej 2300 kilogramów, a wszystkich bloków według szacunków jest ponad dwa miliony.
Te ogromne głazy były pozyskiwane w kamieniołomach, w zdecydowanej większości przypadków bardzo odległych od miejsc budowy. Ich transport odbywał się Nilem, natomiast od rzeki do miejsca budowy te gigantycznej wielkości bloki należało przetransportować. Robiono to w ten sposób, że układano pod każdym z bloków okrągłe bele, po których przeciągano kamień. Cała praca wykonywana była wyłącznie z wykorzystaniem ludzkich mięśni, poganianych do pracy trzaskiem bicza nadzorcy. Innym sposobem było ciągnięcie takiego bloku na płozach – podobnych do tych jakie znane są powszechnie z sań. Transport taki, uwzględniając klimat, sposób , a ponadto technologię pracy obfitował w liczne zgony poszczególnych robotników.
Nikt jednak nie prowadził w tej kwestii statystyk, przecież najważniejsza była budowa grobowca, a robotnikami byli niewolnicy, o których nikt specjalnie nie dbał. To jednakże dzięki ich pracy, ówcześni królowie Egiptu mieli piękne grobowce, a współcześni turyści mogą podziwiać bogactwo i atrakcyjność tych wielkich budowli, bo pomimo upływu tysięcy lat one cały czas stoją i stanowią miejsce wiecznego spoczynku swoich mieszkańców.