Budowa domu to fantastyczna przygoda – niestety, dosyć droga szczególnie w dzisiejszych czasach. Prawie każdy, kto budował dom, dobrze wie że postawić go w stanie surowym, to tak de fakto dopiero połowa sukcesu i… 1/3 budżetu. Zapewniam Was, że pozostałe 2/3 kosztów idzie w wykończenie i aranżacje wnętrz.
Pomiając wykończenie domu, takiej jak podłączenie elektryki, wody, gazu, alarmu i innych, to później po wykewkach i tynkowaniu przychodzi nam problem z tym, jakie panele podłogowe wyselekcjonować? A ma możliwość deski podłogowe, choćby droższe to można je wycyklinować i – teoretycznie – mają być „jak nowe”? Trzeba też pamiętać, że cały wystój musi ze sobą stosownie „grać”. Wszystko musimy rozplanować w tej samej chwili – włącznie z meblami! Mimo iż, jeszcze nie mamy dosłownie podłogi. Wyłącznie w takiej sytuacji wystrojenie wnętrza domu będzie zachwycające.
Wystroić można na dwa sposoby – albo tanio, albo drogo. Włos mi się na głowie zjeżył, gdy podjechałem oglądać włoskie meble. Jeżeli kogoś stać na ręcznie robione, to bardzo proszę – ale, to już pewnego stylu snobizm i nie boję się użyć wyrazu: głupota. Wydać bowiem 90 tysięcy złotych na aranżacje sypialni… według mnie przesada.